|
Autor: Karolina Sowijak
|
|
02.09.2009. |
 Wśród licznych imprez wpisanych od lat w kalendarz kulturalny Bukówca Górnego, Festyn Wiejski był nowością. Różnorodne atrakcje umilały uczestnikom czas stanowiąc okazję do wspólnej zabawy. Mimo, że nie był to festyn charytatywny, istniała okazja dobrowolnej pomocy chorej na białaczkę dziewczynce – Magdzie. „Spora grupka ludzi, którym się chce” Pomysł narodził się w głowie jednego człowieka – sołtysa, pana Tadeusza Malepszego. Zaraził nim współpracowników z Rady Sołeckiej oraz wszystkie organizacje społeczne działające w Bukówcu. „Spora grupka ludzi, którym się chce”, jak powiedziano później przy okazji podziękowań, wzięła sprawy w swoje ręce i sprawnie podzieliła się zadaniami. W efekcie w słoneczne niedzielne popołudnie 5 lipca 2009r., boisko strażackie przy Sali WDK zapełniło się ludźmi i rozbrzmiało radosnym echem.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Autor: Łukasz Stachowiak
|
|
15.05.2009. |
 Wszystko zaczęło się rok temu kiedy wybraliśmy się zobaczyć to jakże wielkie, wydarzenie jakim jest londyński maraton. Jeden z największych, o ile nie największy, pod względem ilości uczestników bieg na świecie. O jego skali może świadczyć fakt, że rokrocznie bierze w nim udział ponad 35 tysięcy uczestników, szczęśliwców którzy zostali wybrani spośród 150 tysięcznej rzeszy chętnych. Jeżeli do tego dodamy światową elitę biegaczy i 750- tysięczny tłum dopingujący maratończyków na całej 42,195m trasie to robi nam się olbrzymie wydarzenie sportowe. Atmosfera, mimo padającego deszczu, była niesamowita a widok tysięcy biegaczy zmierzających do upragnionej mety inspirujący do tego stopnia, że i przez moją głowę przebiegła myśl o wzięciu w nim udziału...nie bez wątpliwości. W końcu „postarzałem się” o 25 kg, czeka mnie ciężki trening i wiele wyrzeczeń, ale z drugiej strony taka okazja może sie już nigdy nie powtórzyć. Tak czy owak postanowiłem spróbować wysyłając zgłoszenie jeszcze tego samego dnia. Teraz pozostało już tylko cierpliwie czekać na odpowiedź z biura maratonu. Odpowiedź nadeszła po kilku miesiącach, niestety negatywna, nie otrzymałem miejsca z tzw. ballotu czyli przyznawanego przez organizatorów. Zdeterminowany żeby wystartować postanowiłem skorzystać z alternatywy, którą było pobiegnięcie dla fundacji charytatywnej. Maraton w Londynie jest pewnego rodzaju odpowiednikiem WOŚP w Polsce, która co roku zbiera ok. 40 milionów funtów na potrzeby różnorakich fundacji. Nie dziwi więc fakt, że bieganie dla fundacji charytatywnej (z ang. charity) jest czymś zupełnie naturalnym.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Autor: Dominika Woźna
|
|
28.04.2008. |
|
Poradnik dla:
1) Przyszłego, pełnego obaw studenta, który nie wie, co robić dalej i czy warto w ogóle cokolwiek robić po maturze… 2) Rwącego sobie włosy z głowy rodzica, który obiecał sobie zaakceptować każdy wybór swojego dorosłego dziecka, ale powoli zaczyna tego żałować… 3) Dziadków, którzy będą musieli wspierać swojego wnuka i pomagać mu przezwyciężać jego strapienia zarówno natury duchowej, jak i finansowej… A teraz poważnie: jeśli masz problem, bo chcesz studiować w wielkim mieście, ale oprócz pokusy – marzenia masz mnóstwo obaw, a Twoi rodzice i dziadkowie stawiają zarówno sobie, jak i Tobie kolejne znaki zapytania, to może niektóre z tych wątpliwości znikną po przeczytaniu tego miniporadnika rozpruwacza obaw. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Zofia Dragan
|
|
21.03.2008. |
 Stare zdjęcie, na nim 23 małych chłopców z drewnianymi karabinami… Ktoś ma miecz, ktoś miskę na głowie (wygląda prawie jak chełm). Jest i drewniany kulomiot, jest i sztandar z białym orłem i napisem „Niech żyje Polska”. Zaintrygowało mnie od razu gdy zobaczyłam je prawie 10 lat temu. Wiedziałam, że nierozłącznie wiąże się z rodziną Grzesieckich i że zrobił je znany bukówiecki fotograf Tomasz Szulc swym własnoręcznie wykonanym aparatem. Potem o zdjęciu jakoś zapomniałam, wróciło do mnie wraz z wydaniem naszej nowej, bukówieckiej książki. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Beata Szady
|
|
30.12.2007. |
|
Murcia to cytryny, pomidory i woda, a raczej jej brak. Z tego słynie Murcia – malutki region na południowym-wschodzie Hiszpanii. Na prawo Morze Śródziemne, na lewo Andaluzja – region znany z tańca flamenco, na południu Afryka.
Murcia to też miasto w Murcii, najważniejsze w regionie. Powierzchniowo mniejsze od Wrocławia, ale mieszkańców ma więcej. I dwa uniwersytety. Właśnie z powodu jednego wylądowałam w tym miejscu Europy. Jestem erasmusem, czyli biorę udział w wymianie studentów. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Zofia Dragan
|
|
24.12.2007. |
|
Tradycyjnie w okresie świątecznym członkowie bukówieckich organizacji spotykają się na opłatkach, spotkaniach wigilijnych, uroczystych zebraniach. Pierwsze odbyło się 7 grudnia. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich przygotowały wspaniałe wigilijne potrawy, a także świąteczne nakrycia stołów. Przybyło prawie 100 pań w tym niemal 30 byłych członkiń, które ze względu na wiek (80 – 97 lat!) nie uczestniczą już bezpośrednio w działaniach KGW. Najstarsze z pań, p. Katarzyna Pawlisiak, p. Helena Urbańczak, p. Zofia Poloch czy p. Anna Samol nie przybyły ale było wiele pań, które osiemdziesiątkę skończyły już parę lat temu i – co tu dużo mówić – świetnie się trzymają! Spotkanie umilał zespół śpiewaczy KGW „Śpiewaj z nami” zaś wśród zaproszonych gości obecni byli: wójt Stanisław Waligóra z małżonką, dyrektor GOK Paweł Borowiec, sołtys Bukówca Tadeusz Malepszy, a także moja osoba. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Zofia Dragan
|
|
06.12.2007. |
|
Jak Bukówiec Bukówcem, i jak daleko sięgają wspomnienia, kroniki i zapiski naszych pradziadów, w Bukówcu zawsze rozbrzmiewały dudy z nieodłącznymi skrzypcami. Dudziarz ze skrzypkiem są też widoczni na pierwszych fotografiach weselnych z początku XX wieku. Wiadomo, że aż do drugiej wojny światowej w naszej wsi grywało zawsze kilka par dudziarskich, pomimo, że po I wojnie światowej zaczęło się wypierane tych prastarych instrumentów przez instrumenty dęte i bandonie. Jednak jeszcze po drugiej wojnie światowej odbywały się w Bukówcu wesela „po dudach”, bądź też z kapelą która grała i na dudach, i na owych nowocześniejszych instrumentach. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Autor: Łukasz Stachowiak
|
|
26.11.2007. |
 Jak powszechnie wiadomo wielu Polaków wyjechało w ostatnich latach do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu pracy, lepszego życia czy też przeżycia wielkiej przygody. Wśród wielu emigrantów znalazłem się i ja, a oto jak moimi oczyma wygląda ten wielokulturowy kraj wielkich możliwości.Pierwszą rzeczą, z którą każdy imigrant spotyka się już na lotnisku jest oczywiście język. Dobrze jest go znać zanim się tu przyjedzie bo jest absolutnie niezbędny do wszystkiego, począwszy od zapytania gdzie jest toaleta, na poszukiwaniu pracy skończywszy. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Zofia Dragan
|
|
26.11.2007. |
Stanisław Malepszak – znany wszystkim głównie dzięki książce „Bukówiec na tle dziejów krainy przemęckiej”, swoistej bukówieckiej „biblii”. Urodził się w _abikowie 4 października 1927, gdzie zawędrował i osiadł ojciec Jan Malepszak, rodowity Bukówczanin (mieszkał tam gdzie dziś rodzina Koniecznych). Skończył piątą klasę szkoły powszechnej gdy wybuchła wojna i tak na 6 lat zakończyła się jego edukacja, a zaczęła się ciężka praca. Jako 15 –latek wstawał o 3.30 i szedł na 12 godzin do pracy w cegielni. Stojąc nad gigantycznym mieszadłem wyciągał z masy gliny kamienie – praca ciężka i niebezpieczna, nikt jednak nie martwił się co stanie się z młodym Polakiem… W niedzielę praca trwała nieco krócej, trzeba była załadować „tylko” 5000 sztuk cegieł. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Zofia Dragan
|
|
07.10.2007. |
 Na tegoroczny Festyn Szkolny zaprosiliśmy p. Marzenę Cieślik, miss Polonia 2006. Nie był to przypadek, p. Marzena ma korzenie bukówieckie: w Bukówcu mieszkali jej pradziadkowie Ignacy i Marianna Grochowczak oraz dziadek Stanisław Grochowczak. Właśnie dziadek będąc w wojsku zapoznał dziewczynę… i został pod Szczecinem... |
|
Czytaj całość
|
|
|