Aktualności

Zespół NOWE LOTKO i Stowarzyszenie Bukówczan MANU mają swoją siedzibę

Zespół NOWE LOTKO czekał na nią… 51 lat, a Stowarzyszenie Bukówczan MANU 20 lat (22 czerwca minie równe 20 lat od zarejestrowania naszej organizacji  w KRS). Staraliśmy się o pokój w bukówiecki Domu Kultury (pomieszczenie po szkolnej bibliotece), a doczekaliśmy się pięknie wyremontowanego strychu, całkowicie na własny użytek!

Wspomnienie o Krystianie Samolu

Zawsze uśmiechnięty, życzliwy, kochający swoją ziemię, rodzinę i oczywiście KONIE. Od pierwszych bukówieckich zawodów w powożeniu, od pierwszej Powiatowej Wystawy Koni Hodowlanych, od pierwszej majówki, obecny ze swoimi pięknymi końmi i zaprzęgami. Swoją pasją do koni zaraził dzieci  i wnuki…

Wracamy do wpisu na krajową listę dziedzictwa niematerialnego UNESCO

Jakiś czas przed wybuchem niesławnej pandemii, Stowarzyszenie Bukówczan MANU rozpoczęło działania w kierunku wpisu folkloru i tradycji naszej wsi na Krajową listę dziedzictwa niematerialnego UNESCO. Istotną sprawą w staraniach o ten wpis są tzw. konsultacje społeczne. Pandemia spowodowała, że w 2020 nie odbyły się walne zebrania naszych licznych organizacji. Nie odbył się też zjazd z okazji 50-lecia Zespołu Regionalnego NOWE LOTKO, nie odbyły się liczne bukówieckie imprezy.  Wszystko to zatrzymało konsultacje społeczne i nadal nie możemy ich prowadzić poprzez zaplanowane wcześniej formy. Nie chcemy jednak rezygnować z tych starań i podjęliśmy szereg różnych inicjatyw umożliwiających konsultacje społeczne, w tym działania w internecie: poprzez naszą stronę i poprzez Facebook.

Niebieskie szuflady - wspomnienie o Franciszku Sobeckim

Więcej zdjęć w GALERII

Traktory, rowery, pęknięte dętki, popsute żelazka, odkurzacze, radia, telewizory, budziki, tępe noże i piły, maszyny szewskie i krawieckie, kołowrotki, centrefugi, samochody, motory, zabawki… i dziesiątki innych rzeczy lądowało w warsztacie Franka Sobeckiego. Wykonywał też najlepsze na świecie miotły brzozowe, a w czasach gdy akumulatory do wszelakich pojazdów wymagały ładowania i naprawy, robił to jako jeden z niewielu w okolicy. Dziękuję Dziadek - powiedziałam jeszcze niedawno, odbierając od niego naostrzony nóż do kosiarki. Zawadiacki uśmiech i zawsze ta sama odpowiedź: Móm tego połne szuflody (gwarowe: mam tego pełne szuflady). Często bywało, że przywożono ojcu jakiś pojazd (lub proszono go o przyjazd doń) i mówiono: Robili nam to różne majstry, w końcu jeden nam powiedział, że jak Franek Sobecki tego nie zrobi, to już nikt nie zrobi… Ojciec klął, że z rogrzebanymi klunkrami przyjyżdżajóm, po czym zaglądał, pomyślał, porobił i … działało!

Previous Next

17 lutego zmarł Antoni Kaczmarek, człowiek niezwykle zasłużony dla naszego Bukówca. Miał 88 lat.

Przez 16 lat był dyrektorem i nauczycielem w bukówieckiej szkole. Był to niewątpliwie jeden z jej „złotych okresów”. Stało się tak przede wszystkim dzięki pasjom i oddaniu Antoniego Kaczmarka. Szczególnie dwie pasje: sport i muzyka, również ta ludowa, sprawiły, że bukówiecka szkoła znana była w całym województwie i dalej…

Previous Next

16 lat temu w bukówieckiej szkole odbył się niezwykły zjazd: zjechali się byli uczniowie po 65 latach zakończenia nauki w szkole. Słowa „zakończenia nauki” są tu mylące, rocznik 1928 swoją edukację zakończył tragicznie. W dniu, gdy mieli zacząć piąta klasę wybuchła II wojna światowa. Gdy wojna się skończyła byli siedemnastolatkami. Większość chłopców ukończyła szkołę na kursach, by móc iść do zawodówek. Dziewczęta wówczas rzadko kontynuowały naukę po szkole podstawowej, stąd niewiele z nich dalej się uczyło… Klasa była już też rozproszona po okolicy. Przez 65 lat nigdy się razem nie spotkali…

Opis Powstania w Bukówcu autorstwa Jana Grzesieckiego

Zachęcamy do przeczytania opisu Powstania w Bukówcu autorstwa Jana Grzesieckiego. Jako uczestnik Powstania, a potem członek Towarzystwa Powstańców i Wojaków w Bukówcu (później Koła Weteranów w Bukówcu Górnym), Jan Grzesiecki opisał dzieje Powstania, głównie na podstawie kroniki Franciszka Kaczmarka I., oraz dziennika prowadzonego przez Kancelarię Dowództwa Oddziału powstańczego w Bukówcu Górnym. Dziennik ten jak i kronika zostały zniszczone w pierwszych dniach II wojny światowej, w obawie przed przechwyceniem  dokumentów przez Niemców).

© 2015 Bukówiec Górny. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie ProGrupa.com.

Szukaj