Aktualności

Kolejne widowisko historyczne rozpoczęliśmy barwnym korowodem przez Bukówiec z udziałem uczestników rekonstrukcji oraz zaproszonych gości.

Już na placu, w pierwszej części widowiska, mogliśmy podziwiać pokazy zaproszonych grup. Rozpoczął kadryl damski na koniach. Tego w Bukówcu nie oglądaliśmy i było to naprawdę piękne... Wszystkich zachwycił  ten niezwykły pokaz w wykonaniu dziewczyn  w barwach XV Pułku Ułanów Poznańskich. Dziewczyny, w pięknych strojach wykonały taniec po mistrzowsku i z ogromnym wdziękiem. Potem zaszalała grupa Pawła Apolinarskiego. Tym razem w strojach tatarskich, z ogromnym kunsztem i brawurą wykonali tzw. trójbój tatarski. Część pokazową zakończyła „Awantura szlachecka” w wykonaniu grupy rekonstrukcyjnej JANTAR.

Widowisko „Skąd w Bukówcu Tatarzy” rozpoczęliśmy  wstępem, który naświetlił sytuację: „Bukówieckie tatary, tatary z Bukówca.... Każdy kto bywa w naszej  okolicy, prędzej czy później dowie się, że tak mówi się o zacnych mieszkańcach naszej wsi. Ci co będą chcieli dociekać dlaczego i od kiedy, trafią na  prace naukowe etnografów badających kulturę wielkopolska, którzy naukowo odnotowali, że tak mieszkańcy okolicznych wsi nazywali bukówczan z dawien dawna... czyli - jak jeno pamięć ludzka sięga.

 

Pani. Pani gospodyni
Nowe Lotko stoi w siyni
Zielóny gaj, koszyczek jaj!

Jak co roku w czwartą niedzielę Wielkiego Postu (18.03) po Bukówcu chodziło nowe lotko.

Najbardziej widoczne były nowe lotka Szkolnego Zespołu Regionalnego, który jak zawsze chodził całą grupą odwiedzając każdy bukówiecki dom. Pogoda dopisała jak rzadko, więc mogliśmy chodzić w strojach. Bukówczanie już czekali: z cukierkami, czekoladami i oczywiście jajami. Tych zebraliśmy  ponad 450 sztuk, czyli mniej niż w zeszłym roku, nie mówiąc o latach poprzednich... Po prostu w coraz mniej domostwach  trzymane są kury – ot znak czasu... Bukówczanie nie żałowali też datków, zebrane pieniądze jak zwykle będą przeznaczone na wspólny wyjazd, tym razem na festiwal do Niemiec w dniach 16 -17.06.2012 r.

 

Panie gospodynie z KGW już o nim myślą – by był piękny i oczywiście pełen tradycyjnych smakołyków. Temu służyło spotkanie w dniu 22 marca 2012r. Grupa pań „pod przywództwem” nowego Zarządu Koła, przygotowała szereg świetnych sałatek, mięs, przystawek i ciast. Apetyt łechtał też pięknie przyozdobiony stół – obrusy, ozdoby, kwiaty...

Wszystkiego tego mogły pobróbować liczne członkinie bukówieckiego Koła oraz zaproszeni goście, wśród nich wójt gminy Stanisław Waligóra z małżonką, sołtys Tadeusz Malepszy, dyrektor GOK Monika Lucerek, dyrektor szkoły Zofia Dragan oraz Katarzyna Zielińska z Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Goście gratulowali nowemu Zarządowi oraz złożyli życzenia świąteczne członkiniom KGW.

Po degustacji spotkanie umilał zespół  śpiewaczy „Śpiewaj z nami”, prowadzony  przez  Szymona Gądę.

No i oczywiście ploteczki, rozmowy i dużo śmiechu – czegóż więcej trzeba by zrelaksować się przed świątecznymi przygotowaniami. Panie powymieniały też przepisy kulinarne.

Jednak nie tylko o świętach była mowa – są już plany na wiosnę i lato – wycieczki, spotkania, kursy. Nie ma wątpliwości: bukówieckie Koło jest wciąż bardzo liczne, a jego działalność szeroka.

Niedawno wybrany został nowy Zarząd Koła. Nową przewodniczącą została Kamila Gnacińska, która zastąpiła Janinę Grzesiecką, pełniącą tę funkcję przez 25 lat!

 

„ Tej, ty mi musisz łoddać 100 złoty!                                               
- Jak,  musze...
- Musisz, bo jo jes winny Pietrowi sto złotych!
- Pietr może poczekać!
- Pietr ni może poczekać, bo jegu dułsi Tołofil
- Tołofil tyż poczeko.
- Tołofil ni z piernika nie poczeko bo jest winiyn Błynisiewi.
- Błyniś tyż może płoczekać. Chocioż nie, Błyniś ni może czekać.
- Czymu?
- Bo ón jes winiyn mi, a jo ni mogę czekać. Ale suchej, tyj żeś pożyczół mi,  Jo Błynisiewi, Błyniś Tołofilewi, Tołofil Pietrewi, ,  Pietr ci...  Tak bóło, nie? Nik tych bejmów nie wydoł,  bo kożdyn pożyczół drugiymu, nie? I nikt ich ni mo! Tej, to dzie  jes ta stłówa?
- Nu właśnie, dzie? To... co robić?
- Nie wiym jak tyj, ale jo byde udawoł Greka i poczekum, oż mi dadzóm który miliard ołro...”

Takie i inne dyskusje toczyły się na deskach bukówieckiej sceny podczas XVI Konkursu „Mówimy Gwarą” w dniu 25.03.2012 r. Były dyskusje o wiejskich biznesach, opowieść skąd wziął sie dzień kobiet i barwne opowieści o trąbce – oczywiście wszystko w wersji gwarowej. Dla tych, którzy niezbyt radzą sobie z gwarą trudniejsze słowa wyjaśniano na bieżąco na ekranie rzutnika. Jednym słowem było wesoło! Gwarowe popisy dzieci i młodzieży z  Krobii, Wyciążkowa, Święciechowy i Bukówca Górnego poprzedził występ Chóru Szkolnego z Bukówca. Kolejne prezentacje  przeplatane zaś  były piosenkami Kapeli „Kotkowiacy” ze Zbąszynka, która świetnie bawiła publiczność. Miłą niespodziankę zrobił też organizatorom Antoni Samol, młody bukówczanin, a do niedawna leszczynianin, który z zacięciem powiedział tekst „Starygo Marycha” (oczywiście poza konkursem).

 

Jak co roku, miłośnicy koni z Bukówca Górnego i okolic udali się do Skaryszewa

na WSTĘPY - Jarmark Koni . Skaryszew jest to mała miejscowość koło Radomia, która w roku 1633 otrzymała od Króla Kazimierza prawo do handlu końmi na jarmarku. Dotyczyło to przede wszystkim koni rodowych i pociągowych. Ustalono, że jarmark odbywać się będzie raz w roku, w pierwszy poniedziałek po środzie popielcowej.  Data jarmarku jest więc ruchoma - raz  jest w lutym, a raz

w marcu. Na jarmark zjeżdżają się miłośnicy koni, handlarze i hodowcy z całej Europy. Można tam kupić „głównego bohatera”, jakim jest koń i wszystko, co jest związane z użytkowaniem tego zwierzęcia: uprzęże, puszory, siodła itp.

Wstępy w Skaryszewie odwiedza około 10 tysięcy osób. Notuje się, że na jarmark przywożonych jest,  różnymi środkami transportu, od około 1 do 1,5 tysiąca koni, na co „Zieloni” patrzą nieprzychylnym okiem. Można tam kupić  kuca wielkości psa  i dużego konia zimnokrwistego o wadze  1,3 tony . Handel odbywa się na ulicy oraz po jednej i drugiej stronie chodnika, na odcinku długości 2 kilometrów. Najróżniejszych stoisk,  z  rzędem końskim, gastronomią, czy wyrobami ludowymi, jest około 400.

Tym razem Ostatki połączone były z jakże dostojnym, srebrnym  jubileuszem kabaretu Dziura.  Już dekoracja nawiązująca do wielkich kabaretów lat 20 ubiegłego wieku, ze schodami, czerwonym dywanem i kolorowymi światłami, wskazywała na niezwykłość tych Ostatków. Gdy zaś na schodach  pojawili sie członkowie Dziury w smokingach i cylindrach – było wiadomo, że to nie takie zwykłe Ostatki...

Po „wejściu” rodem z wielkich paryskich kabaretów, widzom w krótkim filmiku będącym montażem występów Dziury od 1987 r, przedstawiono historię tej grupy. Szczególnie miłe było to dla byłych członków Dziury, którzy stawili sie niemal w komplecie.

Potem rozpoczął się program Dziury, złożony przede wszystkim z nowych skeczy i piosenek, jednakże przeplatany bardzo starymi, „kultowymi” numerami, jak monolog sprzątaczki (2001 r.) czy skecz o emerytkach uprawiających karate (1989 r.).

© 2015 ZS Bukówiec Górny. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie ProGrupa.com.

Szukaj